Górnośląska Spółka Bracka w Mysłowicach

Od wieków, kiedy to sięgamy po surowce ukryte w naszej ziemi, ludzie pracujący przy ich wydobyciu narażeni byli na wypadki. Brać górnicza kopiąca węgiel czy też rudy, wspomagała się nawzajem w trudnych chwilach. Dobrowolnie gromadzono do wspólnej kasy środki pieniężne, aby w razie wypadku i przerwy w pracy rodzina poszkodowanego mogła przetrwać okres jego powrotu do zdrowia.

     Pierwszą informacją o takiej formie ubezpieczenia na Śląsku, które nazywano brackim, pochodzi z XVI wieku. Książę Jan Opolski w 1528 roku wydał tak zwany „Ordunek Górny”, który regulował przepisy ówcześnie występujących form opieki społecznej w górnictwie. Kolejnym krokiem w organizacji kas brackich było wydanie górnikom w 1769 roku przez Fryderyka II przywileju oraz instrukcji dotyczących założenia i prowadzenia kas brackich na Śląsku i Hrabstwie Kłodzkim. Ówczesne władze państwowe administrowały nimi za pomocą Wyższego Urzędu Górniczego utworzonego we Wrocławiu. Kolejnym etapem w rozwoju kas brackich był rok 1811, w którym nastąpiło przekształcenie wszystkich kas brackich w Główny Instytut Kas Brackich na terenie Górnego i Dolnego Śląska.

 

W 1857 podzielono Główny Instytut Kas Brackich na Górnośląską Spółkę Bracką oraz Dolnośląską Spółkę Bracką. Było to efektem reorganizacji oraz ugruntowania zasad działalności Kas Brackich. Z chwilą podziału Wyższy Urząd Górniczy przekazał władzę ustawodawczą organom samorządowym bractw oraz nadał im prawa rządzenia się za pomocą własnych statutów. Z kolei na obszarze Księstwa Pszczyńskiego posiadającego przywilej wolnego państwa stanowego, książę pszczyński w 1861 utworzył z istniejących tam dobrowolnych kas Pszczyńskie Bractwo Górnicze. Zarząd Górnośląskiej Spółki Brackiej obrał za swoją siedzibę Tarnowskie Góry.

 

W kolejnych latach spółka zwana potocznie knapszaftem, w miejsce istniejących małych lecznic zaledwie kilkoma łóżkami dla chorych, wybudowała okazałe kompleksy szpitalne. W większym lub mniejszym stopniu zachowały się one do dzisiaj w Bytomiu, Bielszowicach (obecnie dzielnica Rudy Śląskiej), Czuchowie (obecnie dzielnica Czerwionki-Leszczyny), Katowicach, Chorzowie, Mysłowicach, Orzeszu, Pietrzkowicach (obecnie dzielnica Rydułtów), Rybniku, Rydułtowach, Siemianowicach, Tarnowskich Górach i Zabrzu.

 

W następnych latach spółka pozyskiwała grunty pod rozbudowę infrastruktury szpitalnej (budynki administracyjne, mieszkalne) oraz wprowadzała takie unowocześnienia jak kuchnie parowe, prąd elektryczny itp. Dla realizacji celów ubezpieczeniowych Spółka Bracka utrzymywała administrację, personel lekarski, pielęgniarski i pomocniczy. Do chwili wybuchu w 1914 roku I wojny światowej Górnośląska Spółka Bracka zgromadziła znaczny majątek, stanowiący jej kapitał rezerwowy. Wartość całego majątku wynosiła 57 mln marek złotych, co na jednego ubezpieczonego dawało 468,8 marek. Tylko część tej sumy to gotówka oraz papiery wartościowe, pożyczki, hipoteki i inne. Resztę stanowił majątek ruchomy i nieruchomy.

 

Po zakończeniu I wojny światowej oraz w wyniku trzech powstań śląskich i po przeprowadzonym plebiscycie w 1921 roku nastąpiło przyłączenie części Górnego Śląska do Polski. Konieczne okazało się podzielenie majątku spółki i utworzenie części z polskim personelem administracyjnym. W 1922 roku w Poznaniu podpisano porozumienie o podziale Górnośląskiej Spółki Brackiej. W tym samym roku porozumienie zatwierdził Sejm Warszawski, a rok później niemiecki Reichstag. Dla polskiej części Górnego Śląska nowa instytucja przybrała nazwę Spółki Brackiej w Tarnowskich Górach, dla strony niemieckiej Oberschlesische Knappschaft w Gliwicach. Majątek ruchomy i nieruchomy podzielono pomiędzy oba bractwa według przebiegu granicy państwowej. Bardzo szybko okazało się, że nowa sytuacja polityczno-gospodarcza w jakiej znalazły się obie spółki, niemiecka i polska, nie gwarantuje członkom bractwa jednorodnych zasad członkostwa i świadczeń.

 

Po długich i trudnych rokowaniach zawarto w Berlinie polsko-niemiecką umowę o ubezpieczeniu społecznym, która weszła w życie z dniem 1 września 1933 roku. Umowa ta uregulowała całokształt zagadnień ubezpieczeniowych między państwami. Jednak zachodzące zmiany w przepisach ubezpieczeniowych obu krajów sprawiły, że umowa ta w momencie podpisywania była w znacznym stopniu zdezaktualizowana.

 

Konsekwencje różnej interpretacji poszczególnych artykułów umowy przez obie strony ponosili ubezpieczeni. Kończyło się to sporami członków z obiema spółkami, w których interweniowały polskie i niemieckie władze centralne. W 1934 roku Spółka Bracka miała do rozpatrzenia 12 tysięcy zgłoszeń, do których należało wydać kilka tysięcy orzeczeń i wysłać tysiące wniosków do bractw niemieckich. Trwający kryzys światowej gospodarki nie sprzyjał działalności Spółki Brackiej. W kolejnych latach pomimo stopniowego wzrostu ilości ubezpieczonych i związanej z tym intensywniejszej pracy aparatu administracyjnego gruntownie go zreorganizowano i usprawniono doprowadzając do redukcji personelu.

 

Szukając oszczędności podjęto takie działania jak: redukcja personelu pielęgniarskiego, zobligowano lekarzy do podawania chorym tańszych lekarstw, obniżono pensje urzędnikom i lekarzom, zamknięto szkołę pielęgniarską oraz lecznice w Tarnowskich Górach i w Orzeszu (chorych z tych miast dowożono do innych placówek). Spółka Bracka jako jedyna spośród instytucji ubezpieczenia brackiego nie posiadała fachowego kierownictwa lekarskiego. Sprawami lecznictwa kierowała wyłącznie administracja. Rolę fachowego doradcy pełnił „lekarz zaufania”, który najczęściej nie posiadał wiele czasu na doradztwo, gdyż pełnił obowiązki lekarza szpitalnego. Administracja nie zawsze podejmowała trafne decyzje związane z inwestycjami i nie radziła sobie również z organizacją środków leczniczych. Jedne psuły się na składach, innych notorycznie brakowało, a zamówienia realizowano nawet po dwóch miesiącach.

 

Wyposażenie laboratoriów szpitalnych, bibliotek lekarskich, jak również stan higieny w szpitalach nie były wystarczające. Poszczególne lecznice dysponowały najczęściej tylko jedną sanitarką. Zdarzały się błędy w sztuce lekarskiej. Chorzy wypisani ze szpitala po kilku dniach do niego wracali, gdyż stan ich zdrowia był nadal bardzo zły. Najwięcej takich przypadków odnotowano w szpitalu bielszowickim. Dużym problemem było wydawanie niewłaściwych orzeczeń o stopniu niezdolności do pracy zawodowej. Osoby powyżej 50% niezdolności do pracy otrzymywały świadectwa pełnej zdolności do pracy. Pogarszający się stan zdrowia pracownika często weryfikował takie świadectwo. Powstawały również specjalne komisje lekarskie, które korygowały takie orzeczenia. Mimo tych wszystkich niedociągnięć pamiętać należy w jakich warunkach podjęła swą działalność Spółka Bracka w 1922 roku. Brak przychylności strony niemieckiej, inflacja, niski kapitał, jaki przejęła, późniejszy kryzys gospodarczy lat 30-tych nie ułatwiały realizacji działań statutowych spółce. Jednym z pierwszych czynników poprawiających działanie spółki było wprowadzenie w 1924 roku polskiej waluty – złotego polskiego.

 

Spółka Bracka otrzymała możliwość unormowania realizacji zobowiązań ubezpieczeniowych. W zestawieniu z działalnością innych kas chorych Spółka Bracka była największą z istniejących na Górnym Śląsku kas chorych. Pod względem ilości ubezpieczonych była na trzecim miejscu w Polsce – po ubezpieczalni w Warszawie i Łodzi. Wraz z Pszczyńskim bractwem Górniczym jako jedyne dostosowały charakter opieki lekarskiej do potrzeb zawodowych swoich członków. Również jako jedyne w Polsce udzielały ubezpieczonym i ich rodzinom opieki lekarskiej. W innych kasach ubezpieczeni wraz z rodzinami nie posiadali w ogóle prawa do bezpłatnej opieki lekarskiej. Kasy Brackie stawiane były za wzór rozwiązania problemu opieki lekarskiej dla inwalidów pomimo, że nie przyznawały im prawa do bezpłatnego leczenia w szpitalach. Obie w 1929 roku przejęły wraz z innymi kasami chorych leczenie inwalidów wojennych i wojskowych. Z kolei od 1937 roku spółka przyjęła pod swoje skrzydła byłych skazańców politycznych oraz emerytów wojskowych na całym Górnym Śląsku na rachunek skarbu państwa.

 

Obie spółki wypracowały skuteczny sposób prowadzenia akcji profilaktycznych, które ułatwiały walkę z chorobami zawodowymi i społecznymi. Wyprzedziły w tych działaniach o wiele lat lecznictwo w kraju. Spółka Bracka była członkiem Komitetu Pomocy Dzieciom i Młodzieży. Wraz z komitetem organizowała kolonie i letniska. Dużą rolę odegrała wprowadzając ubezpieczenie chorobowe w zwalczaniu gruźlicy na terenie Górnego Śląska. Od momentu powstania, tj. w 1924 roku, Spółka Bracka była członkiem Sekcji Walki z Gruźlicą utworzonej w Katowicach przy Czerwonym Krzyżu. W ramach akcji profilaktycznej podjęto działania służące wczesnemu wykrywaniu tej choroby w pierwszej kolejności u własnych członków. W latach 1919 – 1926 opieka nad rodzinami gruźliczo – chorymi spowodowała spadek zachorowań o połowę. W 1937 roku Spółka Bracka zawarła umowę ze Śląskim Towarzystwem Walki z Gruźlicą, na podstawie której szpital w Murckach został jednym z głównych ośrodków leczenia tej choroby przez Towarzystwo. Spółka Bracka i Pszczyńskie Bractwo Górnicze charakteryzowały się wysokimi wypłatami świadczeń i wydatkami na leczenie szpitalne. Pozostałe kasy chorych stosowały inne proporcje swych wydatków.

 

Pamiętać należy, że wypłacaniu wyższych świadczeń towarzyszyły również dosyć wysokie składki. Mimo to działalność Spółki Brackiej posiadała wiele pozytywnych, odrębnych i charakterystycznych cech, które występowały przede wszystkim na Górnym Śląsku – wspierała np. datkami różne instytucje dobroczynne i publiczne na Górnym Śląsku, w całym kraju, a nawet za granicą. Podczas II wojny światowej majątek polskiej Spółki Brackiej został przejęty przez niemieckie władze i podporządkowany niemieckiemu systemowi ubezpieczeń. Po wojnie spółka kontynuowała swoją działalność do 1956 roku, kiedy to Zakład Ubezpieczeń Społecznych przejął jej obowiązki i mienie.


Agnieszka i Leonard Czarnota

Artykuł ten ukazał się na stronie Gazety Mysłowickiej 28 września 2011r.