1994

Składowisko odpadów

 

Największą zmorą mieszkających w Dziećkowicach jest czynne od kilkunastu lat składowisko popiołów Elektrowni Jaworzno III. Składowisko to istnieje od 1977 roku, a powstało, jak wszyscy dobrze pamiętają w wypełnionym wodą wyrobisku popiaskowym.

 

Młodsi mieszkańcy z nostalgią wspominają spędzone nad zalewem wakacje, kiedy kąpali się w krystalicznej czystej wodzie, której pochodzenie starsi mieszkańcy tłumaczą istnieniem w tym miejscu przed wybraniem piaskowni trzech bardzo głębokich jezior tj. Jeziora Farskiego, Jeziora Białego i Jeziora Michałowego.

 

To, że zalew został przeznaczony na składowisko popiołów dla nowobudowanej elektrowni zostało ustalone bez wiedzy mieszkańców Dziećkowic. Z ich zdaniem wcale się nie liczono. Wydana wówczas zgoda na składowanie dopuszczała wypełnienie wyrobiska popiołami do poziomu terenu. Na początku 1989 roku poziom popiołów zbliżał się do orzeczonego w zalewie poziomu i Elektrownia wystąpiła do Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach o wydanie zgody na tzw. nadpoziomowe składowanie tj. ok. 14 m ponad poziom terenu. Rok wcześniej jednak przypomniano sobie w cieniu wysokiego komina, dziesięcioletnim zatruwaniu wody i powietrza, ze na obrzeżu składowiska żyją jeszcze jacyś ludzie... Podpisano z ówczesnym Prezydentem Miasta stosowną umowę zobowiązującą Elektrownię do wykonania na rzecz dzielnicy Dziećkowice pewnych prac usprawniających jej funkcjonowanie tj. gazyfikacji, modernizacji sieci elektrycznej i budowy chodnika. Inwestycje te, z jednej strony odciążały kasę miejską a z drugiej otwierały drogę Elektrowni do uzyskania zgody na składowanie nadpoziomowe.

 

Prezydent Miasta pozytywnie oczywiście zaopiniował budowę składowiska nadpoziomowego, posiłkując się również pozytywną opinią odpowiednich komisji Rady Miejskiej, w tym również (o, zgrozo!) Komisji Zdrowia i Ochrony Środowiska. Nadszedł jednak czerwiec 1989 roku – odbyły się pierwsze demokratyczne wybory i przypomniano sobie tam u góry, ze o opinię w sprawie podwyższania składowiska należało by zapytać również mieszkających tam ludzi.

 

Po zapoznaniu się z otrzymanymi dokumentami, reprezentujący wówczas mieszkańców Komitet Osiedlowy ostro sprzeciwił się budowie składowiska nadpoziomowego. Był to punkt zwrotny w historii składowiska. Nikt, od tej pory z urzędników państwowych nie odważył się wydać zgody na składowanie nadpoziomowe a sam Minister Ochrony Środowiska stwierdził, że nie zostały wydane żadne decyzje upoważniające Elektrownię do podwyższenia poziomu popielnika. Od tej chwili wszelkie składowanie popiołów w Dziećkowicach było niezgodne z prawem.

 

Przerwano oczywiście wszelkie prace na rzecz dzielnicy wynikające z umowy zawartej w 1988 r. Taka sytuacja patowa trwała prawie do końca 1991 roku. Dla mieszkańców był to okres organizowania wszelkich form protestu i nagłaśniania problemu. Protestowano m.in. na Stacji Uzdatniania Wody w obecności ówczesnego wojewody katowickiego Tadeusza Wnuka. Telewizja Katowicka i warszawska zrealizowały specjalne reportaże na temat wysypiska a sporo miejsca poświęciły temu problemowi tygodniki Panorama i Echo.

 

Ze strony Elektrowni był to okres odwoływania się od wydawanych przez Urząd Wojewódzki i Urząd Miasta decyzji odmawiających lokalizacji składowiska nadpoziomowego oraz spotkań z mieszkańcami i pracownikami Urzędu Miejskiego. Pod koniec 1991 roku Naczelny Sąd Administracyjny decyzję odmawiającą utrzymał w mocy. Tym sposobem, po raz pierwszy składowisko w Dziećkowicach po 14 latach eksploatacji zostało prawie postawione w stan likwidacji.

 

Taka sytuacja zmusiła Elektrownię do podjęcia działań, kosztownych działań związanych ze zmianą systemu odpopielania. Wobec braku perspektyw składowania na mokro w Dziećkowicach przystąpiono do przebudowy całego systemu odpopielania na suchy, z odwozem popiołu do wyrobisk kopalnianych. Cała inwestycja kosztuje Elektrownię ok. 300 mld zł. Niestety jednak na efekty tych zmian mieszkańcy muszą poczekać, ponieważ proces ten wymaga czasu i dopiero pod koniec 1993 roku Elektrownia zakończy budowę odpopielenia ostatniego bloku.

 

Z uwagi na rozciągający się w czasie proces likwidacji składowiska, Elektrownia zobowiązała się z tytułu powodowanych przez to uciążliwości dla mieszkańców (podpisując stosowną umowę dnia 24 lutego 1992 roku) do sfinansowania i realizacji wielu zobowiązań na rzecz całej dzielnicy. Z ważniejszych zobowiązań można tu wymienić m.in. organizowanie corocznego wyjazdu dwóch klas Szkoły Podstawowej na tzw. „zieloną szkołę”, remont Szkoły Podstawowej z wymianą okien, dokończenie gazyfikacji i modernizacji sieci elektrycznej, dofinansowanie budowy przedszkola, wykonanie nawierzchni asfaltowej na ul. Satelickiej i Witosa oraz przystosowanie ośrodka zdrowia do przyjmowania dzieci chorych. Ogólna kwota zrealizowania do tej pory zobowiązań przekroczy z końcem roku 1993 – 10 mld zł.

 

Ustalony wspólnie harmonogram likwidacji składowiska zakłada zakończenie rekultywacji kwatery II (tj. od strony Dziećkowic) do 30 czerwca 1994 roku. O likwidacji kwatery I Elektrownia będzie rozmawiać z mieszkańcami po zakończeniu gazyfikacji dzielnicy.

 

Składowanie popiołów w nieizolowanym od początku wyrobisku popiaskowym nie jest obojętne dla otaczającego go środowiska naturalnego (o czym zapomnieli decydenci z lat siedemdziesiątych). O ile tzw. wtórne pylenie składowiska można ograniczyć środkami technicznymi (zraszanie), to kontakt wód skażonych ze składowiska z wodami gruntowymi był i jest nie do uniknięcia. Obecnie wyraża się to głównie podwyższeniem mineralizacji, alkaliczności i twardości ogólnej tych wód oraz zwiększeniem stężenia siarczanów i chlorków.

 

Jak wykazują prowadzone w 1989 roku systematyczne badania środowiska wodnego, skażenie wód gruntowych w rejonie południowym składowiska tj. od strony zabudowań mieszkalnych sięga na odległość od 20 do 50 metrów od jego obrzeży. Woda triasowego ujęcia wodociągowego Dziećkowice oraz wody innych poziomów wodonośnych w otoczeniu ujęcia wodnego nadal pozostaje poza zasięgiem skażenia. Z drugiej jednak strony nie da się wykluczyć, że przyczyn ciągle pogarszającej się jakości wody z tego ujęcia należy szukać m.in. w istnieniu składowiska.

 

Trzeba jednak mieć nadzieję, że rozpoczęty proces likwidacji z takim trudem wyegzekwowany przez mieszkańców od Elektrowni rychło się zakończy i jego wpływ na środowisko wodne w naturalny sposób zostanie ograniczony a cała powierzchnia zrekultywowana.

 

Józef Piwowarczyk

 

Kalendarz – Dziećkowice 1994

wydawca: Rada Osiedlowa Dziećkowice – 1993, Redakcja „Życie Mysłowic”, 41-400 Mysłowice, ul. Grunwaldzka 7

 

Poniżej trzy fotografie zalewu dziećkowickiego, wykonane w latach 70-tych XX wieku przez Jana Ziembę.

 

zalew dzieckowice 01

zalew dzieckowice 02

zalew dzieckowice 03

 

 

 

Pliki cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.