1997

W państwie pruskim 1837 – 1922

Wentylacja, oświetlenie, pożary, ratownictwo

 

 

gwarkowie 06

 

Do końca XIX wieku przewietrzanie kopalni odbywało się przez przepływ naturalny na zasadzie różnicy temperatur między powietrzem atmosferycznym, wchodzącym do kopalni szybami wdechowymi oraz powietrzem ogrzanym naturalną temperaturą skał i urządzeniami mechanicznymi, wypływającymi z kopalni szybami wydechowymi. Ogrzewając powietrze wylotowe w szybach parą wodną starano się zwiększać ilość przepływającego przez kopalnię powietrza. Jak już wspomniano na szybie „Franciszek” zamontowano w 1899 i 1905 roku dwa wentylatory. Wentylator zainstalowany w 1905 roku posiadał napęd elektryczny. W tym okresie szybami wentylacyjnymi były także szyb „Sas” i „Łokietek”. Do rozprowadzenia i regulacji powietrza służyły drewniane tamy z drzwiami. Do połowy XIX wieku wentylacja przodków odbywała się lutniami blaszanymi, a następnych latach z blachy cynkowej i ocynkowanej. Do przewietrzania przodków za pomocą lutni używano wentylatorów ręcznych tzw. bębnów powietrznych, by po 1880 roku wprowadzić wentylatory mechaniczne.

 

Do końca XIX wieku przodki oświetlano lampami olejnymi, noszonymi przez górników. Dopiero w 1900 roku wprowadzono pierwsze przenośne lampy karbidowe, które bardzo szybko się upowszechniły.

 

Pożary w podziemiach kopalń towarzyszyły pracy górników od chwili podjęcia eksploatacji węgla. Zasadniczą ich przyczyna było samozapalenie się węgla w sprzyjających temu warunkach eksploatacji zawałowej. Innymi przyczynami było przedostawanie się ognia do czynnych wyrobisk z otamowanych pól pożarowych oraz zaprószenie ognia z lamp olejnych i karbidowych. Do końca XIX stulecia najskuteczniejszym i najczęściej stosowanym sposobem walki z pożarami było odcinanie dopływu powietrza do pożaru przy pomocy tam z cegły lub kamienia. Krótko przed wybuchem I wojny światowej zaczęto wprowadzać tamy betonowe. Najskuteczniejszą broń w walce z pożarami stanowiła jednak podsadzka płynna.

 

Stały wzrost wydobycia z rozwojem mechanizacji i elektryfikacji wszystkich procesów technologicznych zakładu górniczego stwarzał coraz większe zagrożenie dla życia i zdrowia górników. Liczba nieszczęśliwych wypadków w tym także śmiertelnych rosła nieprzerwanie. Często występowały warunki wymuszające pracę w warunkach wysokiej temperatury lub atmosferze nie pozwalającej na normalne oddychanie, w przypadkach zagrożenia życia ludzkiego lub mienia. Wieloletnie próby skonstruowania skutecznego aparatu ratowniczego izolującego człowieka od atmosfery zewnętrznej zakończyły się pomyślnie wraz z pojawieniem się aparatu oddechowego Draegera, który od 1903 roku wprowadzono do praktycznego zastosowania w kopalniach. W 1908 roku w Bytomiu utworzono Centralną Stację Ratownictwa Górniczego, którą utrzymywali właściciele górnośląskich kopalń. W następującym roku założono przy kopalni „Mysłowice” drużynę ratowniczą, mającą w swym wyposażeniu również aparaty Draegera. Aparaty były wyposażone w butle z tlenem sprężonym do 125 atm i wystarczały na godzinną pracę w atmosferze beztlenowej lub zatrutej tlenkiem węgla.

 

 

160 lat Kopalni Węgla Kamiennego „Mysłowice” 1837-1997

Redakcja – Alfred Sulik,

Redakcja techniczna – Roman Uzdowski

Autorzy tekstów: Stefan Gołas – słowo wstępne, Eugeniusz Sakwerda – problematyka techniczna, Alfred Sulik – początki kopalni, zmiany organizacyjno-własnościowe, wydobycie i zbyt, załoga, organizacje związków zawodowych, streszczenie, dokumentacja archiwalna.

Wydawca „Redakcja Życia Mysłowic” Dwutygodnik Miejski, Mysłowice