1928
Kilka ogólnych uwag o Brzezince
Nazwa Brzezinki należy do tej grupy nazwisk miejscowości, które pochodzą od położenia topograficznego, od rzek, od gór, lasów, drzew, błot, pól rodzaju ziemi, wreszcie od wyników pracy ludzkiej. Brzezinka jest zdrobniałą nazwą Brzeziny i Oznacza zarośla brzozowe. Starą tę nazwę Niemcy w czasie największej germanizacji zupełnie niepotrzebnie zmienili na Birkental i tak wieś nasza w latach 1906-1922 urzędownie się nazywała. Brzezinka leży na południowo-wschodnim krańcu powiatu katowickiego, zamknięta ze zachodu i południa powiatem pszczyńskim. Ciągnie się wydłużonym pasem w kierunku od wschodu na zachód, przecięta w najbardziej zwężonem polu szosą prowadzącą z Mysłowic do Oświęcimia. Rozpoczynając wędrówkę po Brzezince od wschodu na moście położonym nad Przemszą, widzimy po lewej ręce słabe ślady dawniejszego młyna t. zw. „Psiska”. Młyn ten swego czasu należał niejakiemu Józefowi Piekoszowskiemu, którego brat Karol z polecenia ks. kanonika Ficka w Piekarach zbierał polskie pieśni kościelne zachowane dotąd u ludu śląskiego i wydał pierwszy polski śpiewnik kościelny na Górnym Śląsku, t. zw. „Śpiewnik Piekarski”. Karol Piekoszowski odwiedzał często swego brata Józefa na „Psiskach” i swoim krewnym z nietajoną dumą owe śpiewniki darował.
Kościół parafjalny w obecnym stanie
Dalej na południe od tego młyna widzimy folwark z małą kolonją znany pod nazwą „Toboła”, pochodzącej od pierwotnej nazwy „topola”. Posuwając się dalej dzisiejszą ulicą Krakowską, wchodzimy do jądra Brzezinki, gdzie po lewej stronie widzimy kościół na wzgórku; skręciwszy dalej na lewo wstępujemy na ulicę 3 Maja, która stanowi cząstkę głównej szosy Mysłowice – Oświęcim. Od rogu ulicy Kościelnej spostrzegamy nawprost kopalnię „Nową Przemszę” i dworzec kolejowy, a skręciwszy na prawo wchodzimy na ulicę Laryską ciągnącą się ponad 3 km do granicy sąsiedniej wsi Wesołej. Ulicę tę przecina linja kolei żelaznej łączącej Mysłowice z Oświęcimiem. Po lewej stronie tuż za torem kolejowym widzimy szczątki dawnej kopalni „Wandy”. Na południowy zachód od „Wandy” leży kolonja „Hajdowizna”, która starą swoją końcówką wskazuje na to, że była kiedyś własnością Hajdy (Gajdy), a nie jakąś „Heidewiese”, jakby to Niemcy chcieli. Dawniej była tu pańska arenda. Po prawej ręce widzimy kolonję t. zw. „Piłę”, która prawdopodobnie powstała w czasie, kiedy hrabia Henkel-Donnersmarck sprzedał grunty z lasami ludziom „na morgi” i w tem miejscu odbywała się główna traczka. Opodal „Piły” znajduje się tak zwana „Hlondowizna”, z której pochodzi obecny Prymas Polski Kardynał Hlond. Od Hlondowizny ciągnie się stosunkowo obszerna połać nieużytków, mokradeł i wyrwisk zwana „Piekłem” i tu się też już rozpoczynają Morgi, o których jeszcze w drugim rozdziale będzie mowa. Jest to część Brzezinki najwyżej położona, bo aż 300 m. nad poziomem morza, a najważniejsze wzniesienie na Morgach zwane Traugott, gdzie mają stanąć cztery wieże wodne, które będą zaopatrywały w wodę całą przemysłową część Górnego Śląska, leży przeszło 330 m. nad poziomem morza.
Posuwając się dalej z opuszczonego stanowiska na ulicy Laryskiej dochodzimy do „Kamionki” tworzącej część Podlarysza. Krąży wieść, ze na tej „Kamionce” mieli swe miejsce wypadkowe dwaj najwięksi śląscy zbójnicy Elijasz i Pisulka. Nad Kamionką pobudowana jest, również na bardzo wysokiem wzniesieniu, parowa cegielnia (328 m. n. p. m.) – druga wielka cegielnia jest po prawej stronie – skąd również jak i z Traugotta, przy czystem powietrzu można zobaczyć wspaniały obraz: cały Górny Śląsk leży przed naszemi oczami i zdaje się, jakby się rozciągał u podnóża obu wzniesień. Za tem wzniesieniem wchodzimy na tereny kopalni „Błogosławieństwo Karola”, która podobnie jak kopalnia „Nowa Przemsza” w r. 1925 została unieruchomioną, ponieważ bogate złoża węgla na tej kopalni są złamane i opadają nagle dookoła 1000 m. w głąb. Za temi terenami kończy się zachodnia część Brzezinki, a miejsce to nazwano „Granicą”, gdyż w rzeczywistości jest to granica pomiędzy Brzezinką a Wesołą, powiatem katowickim a pszczyńskim. O Wesołej dziś mało kto co wie, a jednak na końcu 18 wieku była ona sławną, gdyż tu mieszkał i wynalazł Ruberg fabrykację cynku z galmanu. Tu też była pierwsza na Górnym Śląsku cynkownia. Wzorowana na fabryce Ruberga stanęła na gruncie obok kopalni Błogosławieństwo Karola huta cynku „Błogosławieństwo Jana”, prawdopodobnie mianowana według księcia Jana Nepomucena Sułkowskiego, który od r. 1803 był posiedzicielem tej części Brzezinki. Huta ta jeszcze w r. 1839 fabrykowała rocznie 3.300 centnarów cynku, dziś po niej nie ma żadnego śladu.
Plan sytuacyjny Słupnej, Brzęczkowic i Brzezinki w 1819 roku.
Na podstawie planu sytuacyjnego kopalń w rejonie Słupnej i Brzęczkowic - autorstwa Schneidera.
Ks. Jan Kudera „Dzieje parafji i wsi Brzezinki” 1928 – Z okazji 25-lecia istnienia parafji – Nakłaem autora – Tłoczono w Drukarni „Sztuka” w Mysłowicach, ul. Powstańców nr 7.




