31 sierpnia po wielomiesięcznej chorobie, połączonej z cierpieniami, w wieku 80 lat zmarł mysłowiczanin Adam Kudla. Człowiek dla górnośląskiej kultury wielce zasłużony. Niżej podpisany był bliskim kolegą i przyjacielem zmarłego oraz przebył z nim długą drogę życia w okresie ponad 70 lat.
Z Adamem poznaliśmy się w 1942 r. W tym roku rozpoczęliśmy naukę w mysłowickiej niemieckiej szkole średniej Fridericus Rex Oberschule oraz przyjęliśmy Pierwszą Komunię Św., w kościele noszącym wówczas nazwę „Herz Jesu”. Zainteresowaliśmy się także piłką nożną. Regularnie chodziliśmy na treningi i mecze drużyny kolejowej SG Reichsbahn, rozgrywane na stadionie przy Promenadzie. Miało to znaczenie dla naszej przyszłości. Wspólnie przeżywaliśmy trudy wojny i związane z nią wszelkie niedostatki.
Po zakończeniu wojny podjęliśmy naukę w Gimnazjum i Liceum im. Tadeusza Kościuszki, by w 1950 r. złożyć egzamin maturalny. W tym okresie skupiliśmy duże zainteresowanie na sporcie. Zapisaliśmy się do sekcji sportowej KS Lechia Mysłowice, by rozpocząć grę w drużynie piłki nożnej juniorów. Już od 1947 r. uczestniczyliśmy w centralnych obozach piłkarskich juniorów w Świdnicy oraz powoływano nas do reprezentacji juniorów Górnego Śląska. Bardziej utalentowany był 17-letni Adam, który w 1948 r., jako pierwszy mysłowiczanin po 1945 r., dostąpił zaszczytu reprezentowania barw Polski w meczu z Czechosłowacją. W 1950 r. drużyna Lechii Mysłowice z naszym udziałem zdobyła mistrzostwo klasy A i rozgrywała mecze o wejście do II Ligi Państwowej. Na tym skończyły się w Mysłowicach nasze lata młodzieńcze.
W 1951 r. złożyliśmy egzaminy wstępne na Uniwersytecie im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. Adam studiował z dużym powodzeniem na Wydziale Sztuk Pięknych (specjalizacja konserwatorstwo). Ze studiów wyniósł zamiłowanie i szacunek do spuścizny kulturowej.
Jednocześnie podpisaliśmy deklarację do Klubu Sportowego Pomorzanin Toruń. Gra w drużynie II-ligowej oraz związane z tym wynagrodzenie pieniężne, w formie dożywienia, zapewniało nam egzystencję i warunki do ukończenia studiów w 1955 r. W latach 1955-1956 Adam pracował w instytucji Miastoprojekt w Bydgoszczy oraz grał w I-ligowej drużynie Gwardii Bydgoszcz.
W 1957 r. Adam wrócił do Mysłowic. Podjął pracę zawodową w Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach, w Wydziale Kultury – Dział Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Odtąd skupił swoje zainteresowania, studia i pracę na ochronie dziedzictwa i dóbr kultury ziemi górnośląskiej.
Dzięki dużym zdolnościom i wysokiemu poziomowi inteligencji, już po roku od chwili rozpoczęcia pracy zawodowej spotkał Adama zaszczytny awans. W 1958 r. został zastępcą wojewódzkiego konserwatora zabytków, zaś w 1961 r. powierzono mu funkcję wojewódzkiego konserwatora zabytków, którą z dużym zaangażowaniem i rzetelnością sprawował przez ponad dwa dziesięciolecia, do 1983 r. Był osobą łączącą książkową wiedzę teoretyczną z rzeczywistym doświadczeniem. Był traktowany jako europejskiej klasy fachowiec.
Organizował i prowadził wiele prac konserwatorskich oraz sprawował nadzór konserwatorski. Do najważniejszych zaliczały się prace przy rewaloryzacji pałacu w Sośnicowicach, zamku w Toszku, dworu w Dobieszowicach, pałacu i parku w Pszczynie, zamku w Ogrodzieńcu i wielu kościołów. Wielkim przedsięwzięciem było urządzenie skansenów w Chorzowie i w Lipowcu. Adam wykazywał wielką radość, gdy udało mu się kolejne obiekty odrestaurować i przywrócić społeczeństwu śląskiemu.
Należy podkreślić zasługi Adama w uratowaniu osiedla robotniczego w Giszowcu, zbudowanego przed I wojną światową przez koncern Gieschego. Ponieważ wspaniałe osiedle robotnicze, jako relikt spuścizny ustroju kapitalistycznego, raziło pierwszego sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR Zdzisława Grudnia, wydał on polecenie jego zburzenia. W trakcie tych prac Adam ingerował w Ministerstwie Kultury. Prace wyburzeniowe zostały wstrzymane i znaczna część budynków osiedla została uratowana. Na polecenie mściwego sekretarza PZPR Adama zwolniono z funkcji wojewódzkiego konserwatora zabytków na dwa lata. Ochrona konserwatorska zabudowań Starego Giszowca, a także zabudowań huty cynku w Szopienicach były więc zasługą zmarłego.
Swoje osiągnięcia i doświadczenia w dziedzinie konserwacji zabytków Adam opisał w 20 artykułach, zamieszczonych w monografiach i periodykach fachowych polskich i zagranicznych oraz w referatach prezentowanych na specjalistycznych konferencjach naukowych krajowych i zagranicznych. W latach 1973-1979 swoją wiedzę konserwatorską przekazywał także
studentom jako wykładowca na Wydziale Architektury Politechniki Śląskiej w Gliwicach. W latach 1983-1991 Adam pełnił
funkcję dyrektora Parku Etnograficznego w Chorzowie.
Został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, odznaką Zasłużony Działacz Kultury i Złotą Odznaką „Za opiekę nad zabytkami” oraz wieloma innymi odznaczeniami branżowymi, związanymi z ochroną zabytków. Opuszczając stanowisko Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach doczekał się tytułu Zasłużonego Reprezentanta Polskiej Kultury oraz licznych podziękowań ze szczebla wojewódzkiego i centralnego. Za osiągnięcia sportowe odznaczony został Złotą Odznaką Polskiego Związku Piłki Nożnej. W ocenie kierownictwa Śląskiego Centrum Dziedzictwa Kulturowego był osobą wielce szanowaną i cenioną w środowisku konserwatorskim w całym kraju oraz znajdował uznanie również za granicą.
Pozostawił na ziemi śląskiej, którą gorąco umiłował, trwałe pomniki jego pracy i zaangażowania.
Śp. Adam Kudla od roku 1959 był żonaty z Ireną, z domu Ścigałą. Owocem małżeństwa był syn Tomasz (ur. 1963).
Autor: Alfred Sulik
Artykuł ten ukazał się na stronie internetowej Gazety Mysłowickiej 28 września 2012r.




