Mysłowice 1939

 

W miesiącach poprzedzających wybuch II w. ś. w Mysłowicach narastał coraz większy niepokój mieszkańców.

 

Świadomi pogarszającej się sytuacji międzynarodowej Polski i możliwego ataku ze strony III Rzeszy mysłowiczanie byli nawoływani przez działające na terenie miasta organizacje i ugrupowania do ofiarowania środków pieniężnych na dozbrojenie państwa na tzw. Fundusz Obrony Narodowej (FON). Mieszkańcy o zapatrywaniach polskich ofiarowywali nie tylko środki pieniężne, ale też biżuterię oraz metale szlachetne. Burmistrz Jan Michna przekazał na FON 1700 kg czystego brązu pochodzącego z rozebranych w latach 20-tych XX w. dwóch pomników cesarzy niemieckich Wilhelma I i Fryderyka III stojących na dawnym „Placu Wilhelma” czyli dzisiejszym „Placu Wolności”.

 

   

Przedstawiciel katowickiego pułku piechoty porucznik Pytłosz odbiera dary
(1 ręczny karabin maszynowy Browning wz. 28, 1 karabin dla piechoty z oporządzeniem, 2 pary noszy sanitarnych),
od uczennic Seminariów dla Wychowawczyń Przedszkoli na Mysłowickim Rynku.
źródło: NAC

 

Nasilały się sankcje wobec niemiecko zorientowanych mieszkańców Mysłowic utrudniając im życie codzienne w mieście. W wyniku czego coraz częściej opuszczali oni całymi rodzinami Mysłowice. W mysłowickim więzieniu internowano przywódców organizacji niemieckich z polskiej części Górnego Śląska oraz niemieckich dywersantów. Działająca w Mysłowicach legalnie niemiecka organizacja Jungdeutsche Partei, której przewodził dr Georg Niffka chwaliła działania Hitlera zmierzające do tworzenia „Wielkich Niemiec”. Niemieccy Mysłowiczanie widzieli w tych działaniach politycznych poprawę swojego bytu.

 Rynek 3

 Uroczystości na mysłowickim Rynku.

 

Na początku sierpnia 1939 roku w mieście utworzono Ochotniczy Oddział Samoobrony z inicjatywy Zarządu Głównego Związku Powstańców Śląskich. W szeregi Oddziału Samoobrony wstąpili członkowie Związku Powstańców Śląskich, członkowie Oddziału Młodzieży Powstańczej oraz członkowie organizacji „Strzelec”, „Sokół”, Związek Halerczyków i Związek Harcerstwa Polskiego. Oddziałem Samoobrony dowodził Jan Buła. Członkowie Ochotniczego Oddziału Samoobrony włączali się dorywczo do działań porządkowych w mieście. Niemieccy mysłowiczanie skarżyli się na niektórych członków samoobrony, że nachodzą ich w mieszkaniach w porze nocnej.

 

Niemieccy mysłowiczanie (którzy byli mniejszością w mieście) pod przywództwem Stefana Kasperowicza utworzyli oddział zbrojny Freikorps (Oddział Ochotniczy), tzw. K-Gruppe (Kampfgruppe) der Sonderformation Ebbingshaus (Grupa Bojowa Formacji Nadzwyczajnej Ebbingshaus) w Mysłowicach.

 

Pod koniec sierpnia 1939 roku postawiono w stan pogotowia służby sanitarne i organizacje paramilitarne oraz rozpoczęto mobilizację rezerwistów do służby wojskowej. W dawnym ośrodku salezjańskim (obecnie w jego miejscu znajdują się budynki Powstańców 19 A i 19 B) skoszarowano 23 batalion Saperów Śląskich. Saperzy wraz z mieszkańcami rozpoczęli kopanie rowów obronnych w mieście.

 

W ostatnich dniach sierpnia rozpoczęła się w Mysłowicach ewakuacja większości urzędów administracji państwowej i samorządowej: Policję Państwową, Wojskową Komendę Rejonową, Urząd Celny, Pocztę, Urząd Skarbowy i Kolej Państwową. Mysłowice opuścili urzędnicy wraz z rodzinami oraz nauczyciele, którzy osiedlali się po 1921 roku w ramach akcji wzmacniania polskości. Miasto zaczęli opuszczać również mieszkańcy, którzy po 1921 roku osiedlili się i przejęli lub też za bezcen wykupili majątek poniemiecki: zakłady przemysłowe, warsztaty rzemieślnicze, sklepy i budynki mieszkalne.

 

Krakowska 1

 Ulica Krakowska we wrześniu 1939 roku.

 

W pierwszych dniach wybuchu II wojny światowej w Mysłowicach zapanował chaos i bezprawie. Wspomina te chwile prof. Alfred Sulik, który miał wtedy 8 lat. Otwarto więzienie i wypuszczono kilkudziesięciu więźniów kryminalnych. Rozpoczęły się na dużą skalę grabieże sklepów i mieszkań. Bezrobotni, biedni robotnicy oraz tak zwany margines społeczny okradali zarówno polskich i jak niemieckich mysłowiczan. Doszło do potyczek i niewyjaśnionych zabójstw. 3 września 1939 roku zginęli: asystent biurowy Hildebrandt Bernard (ur. 23.4.1899 r., zmarł od rany postrzałowej w głowę, a znaleziony został na drodze z Mysłowic do Szopienic), Habrański Paweł (ur. 14.10.1890 r., zastrzelony przez nieznanego sprawcę u zbiegu ul. Powstańców i Promenady - przy Przewiązce), Wodarczyk Józef (ur. 8.9.1888 r., zastrzelony na balkonie własnego mieszkania - strzał oddano z terenu dworca PKP). 5 września 1939 r. przed bramą więzienną zamordowany został Kikler Jan (ur. 28.10.1885). We wrześniu 1939 roku został zastrzelony na ćmoku górnik Richter Jan (ur. 1907).

 

Mostowa 1

 Na pierwszym planie ulica Mostowa,
na drugim planie ulica Krakowska we wrześniu 1939 roku.

 

2 września Samodzielna Grupa Operacyjna „Śląsk” po konsultacjach z naczelnym dowództwem rozpoczęła ewakuację z Górnego Śląska. Zgrupowanie 23 Górnośląskiej Dywizji Piechoty płk. Władysława Powierzy otrzymało rozkaz odwrotu przez Murcki, Giszowiec i Brzezinkę na linię Czarnej Przemszy. Zgrupowanie te obsadziło brzeg rzeki od strony Mysłowic aż do Jelenia. Jej oddziały wysadziły mosty na obecnej ul. Krakowskiej (w centrum Mysłowic) oraz most kolejowy w Słupnej na dawnym Kącie Trzech Cesarzy.

 

Świadkiem wysadzenia mostu na ul. Krakowskiej był ks. Podlejski, który wtedy miał około 6 lat. Tuż po wysadzeniu mostu na skrzyżowaniu ulic obecnej Grunwaldzkiej i Krakowskiej pojawiły się wojska niemieckie. Zdziwiony był bardzo, że niemiecki żołnierz flirtował z młodą mysłowiczanką w polskim języku. Idąc w stronę mostu zobaczył, że aniołki na kapliczce przetrwały ale szyby w oknach kapliczki i domów przy moście wypadły. Nad krawędzią mostu debatowało kilku Niemców zapewne o odbudowie. Ujrzał zastrzelonego polskiego żołnierza, który dzień wcześniej pytał o drogę do mostu. Na zapadniętym moście stał również samochód, którego kierowca nie zauważył, że most jest wysadzony.

 

most 1

 Wysadzony most na Czarnej Przemszy na początku września 1939 roku.

 

most 2

Most w trakcie budowy prowizorycznej drewnianej kładki - 1939 rok.
W tle widać nieistniejące obecnie domy przy ulicy Mostowej i Kaczej.

 

most 3

Ukończona drewniana kładka na wysadzonym moście - 1939 rok.

 

Oddziały polskie po wysadzeniu mostów wycofały się do Alwerni przez Jaworzno i okolice Trzebini. Na terenie Centralnej Targowicy (obecnie nie istniejące już zakłady „Mysław”) spadła niemiecka bomba, która jednak nie wyrządziła większych szkód.

 

3 września członkowie mysłowickiej Straży Powstańców Śląskich aresztowali 16 członków Freikorpsu i osadzili ich w więzieniu Mysłowickim. Ponieważ więzienie zostało otwarte aresztowanych postanowiono przeprowadzić do więzienia w Sosnowcu. Gdy kolumna eskortujących i więźniów dotarła do Ogrodu Zamkowego doszło do rozstrzelania. Członkowie mysłowickiej Straży Powstańców Śląskich otworzyli ogień w kierunku nieuzbrojonych aresztantów rzekomo z powodu próby ucieczki. Według świadka zdarzenia Heinza Riedela doszło do egzekucji, w której 14 członków Freikorpsu zostało rozstrzelanych, a dwóch rannych świadek osobiście zaprowadził do lekarza. Po przejęciu Mysłowic przez władze niemieckie urządzono zabitym uroczysty pogrzeb z honorami wojskowymi. Pochowano ich na starym cmentarzu u zbiegu dzisiejszych ulic Oświęcimskiej i Mikołowskiej.

 

most 4 most 5 most 6 

most 7

most 8  most 9

 Wysadzony most kolejowy na dawnym Kącie Trzech Cesarzy - wrzesień 1939 roku.

 

4 września wkroczył do Mysłowic oddział obwodowy GAK 3 dowodzony przez gen. płk. Brandta oraz zmotoryzowany pułk SS „Germania”. Władze III Rzeszy rozpoczęły organizowanie niemieckiej administracji i nowego porządku. Przywrócono nazwę miasta sprzed 1922 roku – Myslowitz. Zabezpieczano ważniejsze obiekty przemysłowe i gmachy urzędów. Utworzono tzw. Ortswehr (Straż Miejscowa), która wypełniała funkcje policji.

 

 most 10

Odbudowywany most kolejowy na dawnym Kącie Trzech Cesarzy,
Widok z górki Słupeckiej - 1941 rok.

 

Po okresie 17 lat rządów II Rzeczypospolitej Polskiej w Mysłowicach wielu Ślązaków było rozczarowanych traktowaniem ich jako obywateli gorszej kategorii przez wojewodę Grażyńskiego i jego ugrupowanie. Wkroczenie wojsk niemieckich i przywrócenie administracji niemieckiej wielu potraktowało jako powrót do normalności, porządku i dyscypliny. W okresie międzywojennym Magistrat Mysłowicki był świadkiem wielu skandali z udziałem rządzących miastem. Mieszkańcy sądzili, że miastu będzie przywrócony prusko-niemiecki status. W wielu oknach wywieszono flagi z „hakenkrojcami” a żołnierzy witano radośnie, lecz kolejne tygodnie ukazały dobitnie jak bardzo się mylili.

 

Rozpoczęły się konfiskaty mienia polskiego i żydowskiego, zabezpieczono magazyny na dworcu towarowym i przy ul Powstańców. Przedsiębiorstwa, magazyny, sklepy, placówki handlowe i rzemieślnicze przejmowane zostały przez sztaby rozpoznawcze i grupy gospodarcze idące tuż za oddziałami wojskowymi. Zajęte mienie przekazywano następnie władzom administracji cywilnej.

 

20 października 1939 roku władze niemieckie wydały nakaz zburzenia synagogi stojącej przy dawnym placu marsz. Piłsudskiego a w chwili wyburzenia Adolf Hitler Platz (obecnie Plac Wolności). Rozbiórka trwała 5 miesięcy, w związku z czym w marcu 1940 roku specjalne „Kommando SS” przy pomocy ładunków wybuchowych wysadziło synagogę.

 

 synagoga 1

Dawny Plac Wilhelma, ceremonia odsłonięcia pomników cesarzy.
W tle synagoga żydowska - 1902 rok.

 

Świadkami tego zdarzenia byli zarówno prof. Alfred Sulik jak i ks. Podlejski. W relacji profesora: „Pod leżącą w gruzach synagogę przyprowadzono z mysłowickiego getta kilkudziesięciu mężczyzn oraz przy użyciu kolb karabinów rozpoczęto tortury. Musieli oni wokół placu nieść potężną gwiazdę Dawida ze zburzonej synagogi oraz sprzątać gruz. Z wycieńczenia zginęło pięciu członków żydowskiej wspólnoty”.

 

synagoga 2 synagoga 3

Synagoga po wysadzeniu i w trakcie wyburzania 1940 rok.

 

Ks. Podlejski wspomina: „Niemcy zaraz na początku ogłosili, że będą ją wysadzać w powietrze. Trzeba było zostać w domach i najlepiej pootwierać na oścież okna, żeby szyby nie popękały. U nas popękały z powodu mostu wysadzonego przez polskich saperów. Niemcy ogrodzili ulice od Rynku, Szymanowskiego, od dworca i oczywiście ulicę Szkolną (obecnie Strażacką). Z okna pani Menzlowej widać było ponad dachami domu, w którym mieściła się knajpa „Pokrzep się”, cebule wież synagogi. Wszyscy mieszkańcy naszego trzeciego piętra zajęli miejsca w oknach, żeby wszystko dobrze widzieć. Rozległa się silna detonacja. Ziemia zadrżała, po czym jedna z wież osunęła się na sąsiedni dach i zniknęła. Umierała, stojąc. Potem znowu dał się słyszeć wybuch, nastąpiło drganie całego domu i ulicy. Druga wieża znikała za dachem jak zatopiony okręt. Rozlegało się wycie syreny na Magistracie co znaczyło, że można wyjść na ulice. Wszyscy okoliczni mieszkańcy spieszyli w kierunku synagogi. Adaś biegł co tchu. Po synagodze została hałda gruzu. Tu i ówdzie palił się ogień. Nad gruzami unosił się czarny dym. Zburzoną budowlę otaczali żołnierze z Waffen-SS. Z mieszkania rabina ludzie wynosili pierzyny, stołki, talerze, obrazy, szafy, świeczniki, odzież i co tylko się wynieść dało.”

 

synagoga 4

 Pozostałości po synagodze - okres II wojny światowej.
W tle Adolf Hitler Platz - dzisiejszy Plac Wolności.

 

Społeczność mysłowickich żydów była przetrzymywana w barakach dawnej stacji emigracyjnej na Promenadzie. Następnie władze niemieckie przemieściły wszystkich do getta w Chrzanowie. W 1942 roku zostali wywiezieni do obozu zagłady „Aschwitz-Birkenau”.

 

Agnieszka i Leonard Czarnota

 

Źródła: „Historia Mysłowic 1922-1945” Alferd Sulik, „Śpiewa My-słowiczek” ks. Zygmunt Podlejski, materiały archiwalne.